Dolina Smoka PBF - Jest to nowy rozwijający się PBF w klimacie fantasy w grze czeka na ciebie: niepowtarzalny klimat, miła atmosfera gry, wiele lokacji do przemierzenia, ciekawa, rozwijająca się fabuła gry, częste konkursy i eventy, możliwość tworzenia własnych gildii, liczne wyprawy i wiele wiele więcej. A więc nie czekaj wkrocz do niesamowitego świata Doliny Smoka...
Obok placu i domu opactwa znajduje się ogromne wejście do podziemi, niestety jest ono zamknięte przez drzwi które znów zamknięte są na klucz. Kiedy spojrzy się przez dziurkę od klucza jest tam strasznie ciemno i nic nie widać. Jedynym sposobem aby się tam dostać to zdobycie klucza. Nikt nie wie co kryją w sobie podziemia opactwa.
Offline
Kula ognia trafiła prosto w drzwi które powoli zaczęły płonąć. Po chwili spaliły się całkowicie bez hałasu. Wejście do podziemi zostało otwarte. Niestety nic nie było widać wewnątrz było strasznie ciemno.
Offline
Kula ognia rozświetlała wam całą drogę zeszliście trochę w dół a następnie droga prowadziła prosto w środku było pusto. Po chwili dotarliście do drzwi, nie były to już drewniane lecz duże mosiężne wrota. Po chwili usłyszeliście jakieś głosy jednak nie były one w znanym wam języku co zdawało się niepokojące.
Offline
Kiedy uderzyliście pięścią w drzwi, nagle dziwne głosy wewnątrz ustały i zapadła martwa cisza. Przez chwilę obawialiście się, gdy głosy nastały. Przez chwilę nikt nie otwierał drzwi a wy po chwili poczuliście się senni i upadliście twarzą na podłogę tracąc przytomność. Kilka godzin później obudziliście się w pewnym małym, ciemnym pomieszczeniu przywiązani mocno do krzesła. Nie mieliście większych ran ale nie mogliście się uwolnić w pomieszczeniu wszędzie było pełno skrzyń i niesamowicie śmierdziało bagiennym zielem, zapach był tak potężny że podrażniał zatoki. Kiedy już doszliście do siebie usłyszeliście znów te dziwne głosy przed pokojem w którym się znajdowaliście.
Offline
Lethan starał się oddychać przez usta.
- Taa... na prawdę chcieli abyśmy do nich dołączyli - rzucił szeptem do Rokiego. - Chyba nie potrzebują nowych - dodał, po czym sprawdził czy ma przy sobie miecz.
Offline
- Skąd mogli wiedzieć, że chcemy do nich dołączyć...- powiedziałem do Lethana
Następnie skierowałem głowę do miejsca, skąd dochodzą głosy i krzyknąłem.
- Przepraszam, moglibyście nas wypuścić? Chcemy do was dołączyć.
Offline
Kiedy tylko Roki krzyknął głosy ustały a drzwi się otworzyły. Wtedy to do pokoju wszedły dwie postacie w kapturach, niestety nie było widać ich twarzy. Jedna z nich nic nie powiedziała tylko podeszła do Lethana i uderzyła go tak mocno w twarz że przewrócił się raz z krzesłem, następnie ściągnął kaptur, wtedy zobaczyłeś twarz najemnika którego wsadziłeś do lochu.
- Znów się spotykamy, gnido ale ty razem sytuacja jest odwrotna. A teraz mówcie czego tu szukacie?
Offline
Zdziwiłem się, gdy usłyszałem więźniów, lecz po chwili powiedziałem
- Chcemy do was dołączyć i udowodnimy to. Lethan wsadził cię do lochu, ponieważ chciał zrobić wszystko by do was dołączyć.
Ostatnio edytowany przez Roki (2011-05-17 14:57:30)
Offline
- Hehe - zaśmiał się Lethan, mimo bólu. - Tylko wtedy aż za chętnie chciałeś mówić o mroku. Nie pamiętasz? Hehehe. Tylko że oni mi oferowali złoto a ty informacje które i tak sam zdobyłem. Najwyraźniej powinienem ci sprać pysk w tej celi. Masz szczęście że nie jestem tu po to- rzekł do niego. Po chwili jednak skierował swoje słowa do drugiej postaci. - Jestem Lethan. Pracuję w straży i przydzielono mnie do ekipy która ma was rozszyfrować. Wysłali tu dwóch strażników jednak nie wrócili. Wiedziałem już że mogę was tu znaleźć. Jednak jeślibym nie wrócił, to wysłali by tutaj oddział strażników. A tak, w zamian za to że pozwolicie mi do was dołączyć, bo chyba nieźle zarabiacie, to mogę powiedzieć że strażników zabiły wilki i straż nie będzie was kontrolować.
Offline